Napisany dnia 7 wrzesień 2008
Małe zachwyty.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś zachwycić czymś naprawdę pospolitym? Małym kwiatkiem na łące, uśmiechem drugiego człowieka czy pożółkłym liściem? Takie codzienne radości dostarczają niesamowitej energii. Ja dzisiaj popadłam w zachwyt gdy o mały włos nie wylałam herbaty na blat mojej ławy z płozami. Gdy udało mi się wyjść cało z tej sytuacji zobaczyłam, że mój kubek jest piękny.